Jan Frycz miał sześcioro dzieci. Czym się zajmują?
Czytaj dalej
Zmiana obyczajów w świecie artystycznym
Aktor zwracał również uwagę na to, jak na przestrzeni lat zmieniło się podejście całego środowiska artystycznego do alkoholu i używek. O ile kiedyś zaglądanie do kieliszka po pracy bywało przymiotem artystycznej bohemy, później na planach filmowych i w teatrach zaczęły obowiązywać zupełnie inne standardy.
Czasy się zmieniły i ludzie też. Jest większa świadomość i kultura pracy, ludzie stosują konstruktywne metody radzenia sobie ze stresem. Dziś, jeśli komuś w teatrze albo na planie zdjęciowym czuć alkoholem z ust, zapala się czerwona lampka. Nie ma na to przyzwolenia, podobnie jak na przemoc — mówił.